Program wychowawczy w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i resocjalizacyjnych

Pedagodzy i socjologowie wskazują na społeczno-historyczny kontekst wychowania, który sprowadza się do oddziaływania pokolenia dorosłych na niedojrzałe do życia społecznego jednostki. Najstarszą formą tego typu wychowania jest wychowanie naturalne, które realizuje się przez sam fakt życia człowieka, wymagającego uczestniczenia w świecie. Ma ona na celu przygotowanie człowieka do pełnego zaangażowania się w życiu społecznym. Wyróżnia się także wychowanie instytucjonalne, jakim jest ciąg zamierzonych i ukierunkowanych działań w różnego rodzaju placówkach wychowania przedszkolnego, szkolnego czy w instytucjach wychowania pozaszkolnego. Ten typ wychowania wymaga profesjonalnie przygotowanych do tego celu wychowawców43.

Dotychczasowe doświadczenia wykazują, że nie jest rzeczą obojętną w jakim środowisku dokonuje się proces wychowania, ponieważ dziecko zwykle przyswaja sobie wartości przekazywane mu przez środowisko, w którym żyje. Nie można zatem przyjąć odpowiednich sposobów oddziaływania wychowawczego bez znajomości środowiska, w którym wychowanek przebywa44.

Domy Dziecka bardzo istotnie różnią się od typowych domów, w których mieszkają rodziny. Z życiem w tak specyficznym domu, jakim jest Dom Dziecka, wiążą się szczególne konsekwencje. Wynikają one zarówno ze specyfiki samej placówki, jak i z doboru jej mieszkańców. Nie ma co kryć – w przeważającej mierze są to skutki negatywne. Dobre strony mieszkania w Domu Dziecka są raczej trudno dostrzegalne.

Poczucie tymczasowości, które jest przekleństwem życia w Domu Dziecka, przenika każdy moment bytowania dzieci w placówce i przejawia się w najróżniejszych zachowaniach wychowanków. Wynikający z poczucia tymczasowości brak zakorzenienia wychowanków w placówce prowadzi z kolei do wytworzenia się u niektórych mentalności gościa hotelowego. Dotknięci tym wychowankowie nie dość, że sami z własnej inicjatywy dla domu niewiele robią, to jeszcze wysuwają wobec wychowanków, dyrekcji i całego personelu mnóstwo roszczeń. Ich zachowanie przygnębia i rozdrażnia, tym bardziej, że bywa ono niekiedy brutalne45.

43 B. Śliwerski, W poszukiwaniu istoty wychowania, Nowa Szkoła 8/98, s. 13.

44 L. Cian, Wychowanie w duchu ks. Bosko, Warszawa 1990, s. 46-47.

45 M. Andrzejewski, Domy na piasku, Wydawnictwo W drodze, Poznań 1997, s.37-38.