Pomoc instytucjonalna ofiarom przemocy

Aby zapobiegać lub leczyć zaistniałe już skutki przemocy, należy wziąć pod uwagę współwystępowanie różnych jej form. Należy więc, jak w każdym innym przypadku, zdiagnozować dokładnie powstałą sytuacje i przyjąć dla niej odpowiednią strategię prewencji.[1]

Prewencja pierwszego stopnia, to najczęściej uświadamianie i pozyskiwanie poparcia dla swoich działań. Prowadzona jest na poziomie ogólnonarodowym.

Prewencja stopnia drugiego, to prowadzenie przez służby zdrowia i służby socjalne nadzoru nad rodzinami, tak by nie dopuszczać do aktów przemocy bądź ograniczać czas ich występowania.

Prewencja trzeciego stopnia, to interwencja w celu zmniejszenia obrażeń fizycznych i terapia rodziny.

W tym miejscu przyjrzymy się bliżej trzem stopniom prewencji, na przykładzie zapobiegania przemocy wobec dziecka.

1° prewencji może być realizowany na trzy różne sposoby:

1) przygotowanie istniejących służb (pielęgniarki środowiskowe) do edukacji rodziców;

2) mobilizowanie lokalnej społeczności do stworzenia możliwości korzystania z pomocy w momencie kryzysu (telefony zaufania);

3) organizowanie kampanii społecznych (edukacyjnych).

Telefony zaufania uważa się za najdostępniejszą formę pomocy osobom doświadczającym przemocy. Świadczy o tym łatwość dostępu do aparatu telefonicznego i brak (w zdecydowanej większości) związanych z tym kosztów[2]. We Włoszech od roku 1987 działa bezpłatna linia telefoniczna „Azzuro”, dostępna dla dzieci i młodzieży przez całą dobę. Pracują w niej profesjonaliści, którzy przeszli półroczny trening z zakresu zagadnień prawa i psychologii. Udzielają oni informacji oraz inicjują działalność interwencyjną.[3]

W Wielkiej Brytanii główna odpowiedzialność za pomoc osobom dotkniętym przemocą, spoczywa na władzach lokalnych. Działa National Society for the Prevention of Cruelty to Child (NSPCC), w którym przez całą dobę pracują wykwalifikowana pomoc i doświadczeni doradcy, którzy w razie konieczności przekazują dalsze podjęcie działań lokalnej policji czy opiece społecznej.[4]

W latach 1988-92 National Comittee for the Prevention a Child Abuse przeprowadził w USA ogólnokrajową kampanię reklamową, której celem było rozpropagowanie wiedzy na temat przemocy emocjonalnej. Pojawiły się wówczas plakaty i ogłoszenia z wypisanymi zdaniami „słowa uderzają jak pięści”, „przestań używać słów, które ranią”, „zacznij używać słów, które pomagają”. Jedna z tablic stanowiła listę wypowiedzi, które działają destrukcyjnie na emocje i psychikę młodego człowieka:

Dzieci wierzą we wszystko, co im mówią rodzice.

Napawasz mnie obrzydzeniem.

Jesteś beznadziejny. Niczego nie potrafisz zrobić dobrze.

Nie możesz być moim dzieckiem.

Ty głupku! Nie rozumiesz co się do ciebie mówi?

Niedobrze mi się robi, jak na ciebie patrzę.

Żałuję, że się urodziłeś.

Posłuchaj, co mówisz, a nie uwierzysz własnym uszom![5]

Miejmy w tym miejscu na uwadze, że sformułowanie „Żałuje, że się urodziłeś” zostało uznane za najbardziej bolesne dla dziecka.[6]

Podobną akcje zorganizowano w Queensland (Australia), z inicjatywy Centre for Prevention of Child Abuse w Brisbane. Na plakatach przeciw agresji słownej pojawiły się słowa: „twoje słowa mogą zniszczyć dziecko”, „przemoc emocjonalna rani umysł (rani ciało) i pozostawia twoje dziecko z bolesnymi wspomnieniami.”

Taka kampania miała również miejsce w Lincolnshire (Wielka Brytania), gdzie lokalny Area Child Protection Comittee pod hasłem “Co dzieci słyszą?” zmobilizował stacje radiowe, a także przygotował ulotki i plakaty.

2° prewencji to zasada wczesnej interwencji władz w rodzinie. Zaliczyć do nich można wizyty domowe opieki zdrowotnej, dostęp do grup samopomocowych, poradnictwo indywidualne.

3° prewencji, to niestety zarazem najpóźniejsza i najczęstsza forma pomocy dziecku krzywdzonemu. Jej skuteczność jest również najmniejsza. W tym przypadku dziecko jest zabierane z domu i odizolowywane od swoich rodziców. Aby zaczęło „normalnie” funkcjonować w społeczeństwie musi ponownie nauczyć się umiejętności interpersonalnych nie opartych na agresji i przymusie.

 

Przemoc w szkole to problem, z którym niestety borykają się niemal wszystkie państwa na świecie – nie tylko Polska. Różni on się, w poszczególnych regionach świata, jedynie skalą nasilenia zjawiska oraz jego zasięgiem: czy dotyczy tylko przemocy wewnątrz szkolnej czy aktywny jest także w całej dzielnicy. Te różnice zależne są od wielu czynników, takich jak – status ekonomiczny danego kraju (a w tym konkretnego regionu i danej szkoły), ustroju państwa i formy zarządzania oświatą, sytuacji materialnej społeczeństwa (z jakich środowisk pochodzą uczniowie). I jeszcze jednej, chyba najważniejszej kwestii tzn. sposobów radzenia sobie z tym problemem.

Bardzo dobrym programem zwalczającym agresję w szkołach mogą pochwalić się Skandynawowie. Jego pierwsze rezultaty – od czasu wprowadzenia go do realizacji – można było zauważyć już po dwóch latach. I były to efekty znaczące – w tym czasie zjawisko mobbingu zmalało o 50% (!), zmniejszyła się też częstotliwość innych zachowań aspołecznych a także znacznej poprawie uległ klimat w szkole.[7] A zasady tego programu są niezwykle proste i tanie. Wymagają tylko chęci, zaangażowania i konsekwentnej ich realizacji.

Celem programu interwencyjnego przeciw mobbingowi w szkole było całkowite wyeliminowanie bądź znaczne go ograniczenie na jej terenie i poza nią, a także zapobieganie powstawaniu tego typu problemów.[8] Podstawowe zasady programu to:

– zbudowanie go na nieograniczonym zbiorze kluczowych zasad, które wywodzą się głównie z badań nad rozwojem i modyfikacją szczególnie zachowań agresywnych

– potrzeba zbudowania środowiska szkolnego (wskazane również domowe) o ciepłym charakterze, pozytywnym zainteresowaniu i zaangażowaniu ze strony dorosłych oraz jasno wytyczonymi granicami nieakceptowanego zachowania

– ustalenie iż pogwałcenie tych zasad spowoduje stosowne sankcje nie oparte na sile fizycznej i wrogim zachowaniu.[9]

Niezbędne do tego wszystkiego jest zaangażowanie dorosłych i zdanie sobie przez nich sprawy ze skali problemu, okazanie przez nich chęci do zmiany sytuacji. Powinni oni – przynajmniej w niektórych dziedzinach – działać jako autorytet.

Tak przyjęte zasady zostały następnie przełożone na szereg specyficznych, realizowanych środków:

  • na poziomie szkoły

– zorganizowanie dnia poświęconego mobbingowi w szkole

– nauczyciele pełnią dyżury podczas przerw

– uruchomiony został telefon kontaktowy, czynny kilka razy w tygodniu, w którym można było zachować anonimowość

– zorganizowanie ogólnoszkolnego zebrania rodziców

– doskonalenie i samodoskonalenie nauczycieli

  • aktywne działanie stowarzyszenia rodziców

 

* na poziomie klasy

 

– stworzenie regulaminu klasowego i norm postępowania

– konsekwentne nakładanie sankcji za łamanie zasad i nagradzanie zdarzeń pozytywnych

– godziny wychowawcze

– nauka poprzez wspólnotę (wspólne zadania realizowane w grupach 2-6 osobowych)

– wspólne zajęcia wzmacniające więzi między uczniami

– zebrania rodziców, indywidualne rozmowy z wychowawcą

* na poziomie jednostki:

– poważna rozmowa:

– z uczniem agresywnym

– z uczniem będącym ofiarą agresji

– z rodzicami uczniów[10]

Patrząc na założenia tego programu i widząc dane potwierdzające jego rezultaty aż trudno uwierzyć dlaczego w Polsce jeszcze nie są one odgórnie narzucone. Chociaż tutaj trzeba zauważyć że większość szkół społecznych i prywatnych przyjmuje właśnie z założenia taki styl działania. Po prostu w proces edukacji i wychowania aktywnie zaangażowane są wszystkie strony – uczniowie, rodzice, nauczyciele i wychowawcy.

Inną, interesującą i wartą poświęcenia jej uwagi, jest koncepcja humanizacji wychowania i kształcenia „Świat przez rodzinę”, realizowana w jednej ze szkół petersburskich.[11] Jest to program poświęcony rodzinie i występującej w niej agresji dzieci.

W realizacji programu wzięło udział 30 rodzin. W celu zbadania agresji młodzieży zastosowano test Livi (ocena swoich cech a także wyobrażenie na temat cech swoich rodziców) natomiast samopoczucie emocjonalne badano przy pomocy testu przeciwstawnych profili „Typowy stan rodziny” (siedmio stopniowa skala oceniająca stan ogólnego emocjonalnego niezadowolenia <niezaspokojenia>, napięcia nerwowo-psychicznego i lęku). Przy pomocy kwestionariusza Ejdemillera zdiagnozowano styl wychowawczy rodziców. Wyniki tej ankiety wyróżniły ich sześć:

1) wychowanie tolerancyjne (pobłażające)

2) wychowanie dominujące

3) wychowanie emocjonalnie odrzucające

4) wychowanie ze zwiększoną odpowiedzialnością moralną

5) wychowanie nadopiekuńcze

6) wychowanie nadmiernie surowe[12]

Na podstawie tych danych opracowano, skierowany do rodziców program korekcji rodzicielskiego stylu wychowania, tzw. „Trening rodzicielskiej efektywności”. Składał się on z czterech etapów pracy grupowej, trwającej 40-50h w ciągu miesiąca.

Etap 1 – sensytywny: polegający na zabawach inscenizacyjnych zwiększających wrażliwość rodziców na problemy osobiste i przeżycia dorastających dzieci; rozwój empatii.

Etap 2 – kognitywny: informujący rodziców o wpływie stylu wychowania na agresje dorastających; odgrywania sytuacji konfliktowych.

Etap 3 – kształcący: poszerzający strategię komunikowania się w rodzinie; nauka efektywnych sposobów komunikowania i zwiększających odpowiedzialność każdego członka rodziny; wzajemne zaufanie; wspólne rozwiązywanie sytuacji konfliktowych.

Etap 4 – zespalający: wspólny udział dzieci i rodziców w zabawach inscenizacyjnych; dyskusja nt. „Sytuacje konfliktowe w rodzinie i szkole”.[13]

Próba zastosowania tego programu pokazała, że do innowacji w modelu wychowania bardziej entuzjastycznie i przychylnie nastawiona jest młodzież niż ich rodzice. I chyba ten wniosek jest wystarczająco przekonujący do tego by opowiedzieć się za sensownością i celowością wprowadzania i opracowywania takich programów. „Wprowadzenie treningu rodzicielskiego do praktyki służb psychologicznych w szkołach pozwala mieć nadzieje na dalszy rozwój teoretycznych i praktycznych podstaw kierowania i socjalizacji agresji dorastających.”[14]

[1] K. Browne, M. Herbert: Zapobieganie przemocy w rodzinie. Warszawa 1999, s. 27.

[2] J.Brągiel: Zrozumieć dziecko skrzywdzone. Opole 1998, s.114

[3] Tamże.

[4] Tamże, s. 115

[5] K.Browne; M.Herbert: Zapobieganie…, s. 149-153.

[6] S. Forward: Toksyczni rodzice. Warszawa 1992, s. 10.

[7] D. Olweus: Mobbing fala przemocy: jak ją powstrzymać? Warszawa 1998, s.109.

[8] Tamże, s.68-70.

[9] Tamże, s. 92-99

[10] Tamże, s.109.

[11] N. Wodopianowa: Rodzina i agresja dorastających. W: Agresja wśród dzieci i młodzieży. Perspektywa psychoedukacyjna. Pod red Adama Frączka, Ireny Pufal-Struzik. Kielce 1996, s. 74-78.

[12] Tamże.

[13] Tamże.

[14] Tamże.