Archiwa autora: prace

Udzielanie pomocy osobom opuszczającym placówki opiekuńczo-wychowawcze oraz rodziny zastępcze

Ustawa z dnia 18 lutego 2000 roku o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych53 wprowadza istotne zmiany w dotychczasowym stanie prawnym w sprawie udzielania pomocy na kontynuowanie nauki, usamodzielnienie i integrację ze środowiskiem (dalej nazywanej pomocą w usamodzielnieniu) osobom opuszczającym niektóre typy placówek opiekuńczo-wychowawczych, domów pomocy społecznej, zakłady poprawcze, schroniska dla nieletnich, specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze oraz rodziny zastępcze.

Osobie pełnoletniej opuszczającej: rodzinę zastępczą, placówkę socjalizacyjną, resocjalizacyjną, placówkę rodzinną, zakład poprawczy, schronisko dla nieletnich, specjalny ośrodek szkolno-wychowawczy, dom pomocy społecznej dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie oraz dom pomocy społecznej dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży przysługuje pomoc w usamodzielnieniu.

Formę i zakres pomocy w usamodzielnieniu ustala się w indywidualnym programie, który opracowuje opiekun wspólnie z osobą usamodzielnianą. Ten indywidualny program, opracowywany przez opiekuna usamodzielnienia we współpracy z osobą usamodzielnianą, jest niezwykle istotny w procesie usamodzielnienia wychowanka. W programie określa się terminy realizacji poszczególnych celów usamodzielnienia. Cele te będą dotyczyć istotnych dla usamodzielnianego kwestii, a w szczególności:

  • uzyskania wykształcenia zgodnego z aspiracjami i możliwościami osoby usamodzielnianej,
  • miejsca i warunków osiedlenia się,
  • podjęcia zatrudnienia,
  • pomocy w uzyskaniu odpowiednich warunków mieszkaniowych,
  • pomocy rzeczowej.

Wsparcia w usamodzielnieniu udziela się w formie pomocy: pieniężnej – na usamodzielnienie i na kontynuowanie nauki, rzeczowej – na zagospodarowanie oraz poradnictwa – w uzyskaniu odpowiednich warunków mieszkaniowych, zatrudnienia.

Osoby usamodzielniane mogą otrzymać pomoc pieniężną na usamodzielnienie i pomoc pieniężną na kontynuowanie nauki tylko wówczas, gdy nie mogą otrzymać wsparcia od rodziców, a ich dochód nie przekracza 200% kwoty upoważniającej do ubiegania się o świadczenia z pomocy społecznej (kwota ta jest uzależniona od składu osobowego rodziny, liczby i wieku osób w rodzinie).

Przykładowo rodzina rodziców osoby usamodzielnianej składająca się z 5 osób osiąga dochód w wysokości 2100 zł. w skład tej rodziny wchodzą trzy osoby dorosłe, jedno dziecko w wieku dwunastu lat i jedno dziecko w wieku sześciu lat. Dochód wyliczony dla tej rodziny według artykułu 4 ustawy o pomocy społecznej wynosi 1242 zł: 364 zł na pierwszą osobę w rodzinie, 512 zł (256 zł x 2) na dwie osoby powyżej 15 lat, 366 zł (183 zł x 2) na osoby poniżej 15 lat.

Dochód uprawniający do uzyskania pomocy pieniężnej na usamodzielnienie i kontynuowanie nauki to: 1242 x 200% = 2484 zł.

Zgodnie z powyższym wyliczeniem, rodzice osiągają dochód niższy niż 200% kwoty upoważniającej do ubiegania się o świadczenia z pomocy społecznej, wobec czego i osobie usamodzielnianej przysługuje pomoc pieniężna na kontynuowanie nauki i pomoc pieniężna na usamodzielnienie.

Pozostałe formy pomocy są niezależne od dochodu osoby usamodzielnianej i jej rodziny.

Pomoc pieniężna na kontynuowanie nauki przysługuje osobie usamodzielnianej podczas kontynuowania nauki, nie dłużej jednak niż do ukończenia wieku 25 lat. Wysokość pomocy pieniężnej na kontynuowanie nauki stanowi kwota będąca równowartością 30% podstawy podanej w ustawie o pomocy społecznej. Pomoc ta jest na podstawie dostarczanych co semestr dokumentów poświadczających kontynuowanie nauki. Kontynuowaniem nauki jest dokończenie szkoły, do której uczęszczała osoba usamodzielniana przed uzyskaniem pełnoletności, a także zdobywanie coraz wyższego wykształcenia lub zdobywania nowych kwalifikacji zawodowych w szkole.

Wysokość kwoty przyznanej w ramach pomocy pieniężnej na usamodzielnienie uzależniona jest nie tylko od sytuacji dochodowej osoby usamodzielnianej i jej rodziny, ale także od okresu wychowania się i miejsca osiągnięcia pełnoletności.

Pomoc w wysokości odpowiadającej 400% podstawy ustala się, jeżeli osoba usamodzielniana przed osiągnięciem pełnoletności wychowywała się przez okres trzech lat i dłużej w placówce socjalizacyjnej, placówce rodzinnej lub domu pomocy społecznej; w przypadku, gdy okres ten wynosi od dwóch do trzech lat, pomoc pieniężną ustala się w wysokości 200% podstawy

i odpowiednio 100% podstawy dla okresu od roku do dwóch lat.

Osobom przebywającym przez okres trzech lat i dłużej w rodzinie zastępczej, placówce resocjalizacyjnej, specjalnym ośrodku szkolno-wychowawczym, zakładzie poprawczym lub schronisku dla nieletnich pomoc pieniężną na usamodzielnienie ustala się w wysokości 300% podstawy odpowiednio od dwóch lat do trzech 200% i od roku do dwóch lat 100% podstawy.

Udzielenie pomocy pieniężnej na usamodzielnienie poprzedzone jest przygotowaniem programu usamodzielnienia. Wniosek osoby usamodzielnianej o udzielenie pomocy pieniężnej może być zaopiniowany przez opiekuna.

Wniosek o udzielenie pomocy pieniężnej na usamodzielnienie nie zawsze jest pozytywnie rozpatrzony. Przesłanką uzasadniającą odmowę udzielenia pomocy pieniężnej może być uzasadnione przypuszczenie, że przyznane środki mogą być zmarnotrawione. Można odmówić udzielenia pomocy pieniężnej również wówczas, gdy wnioskodawca przed złożeniem wniosku opuścił samowolnie miejsce osiągnięcia pełnoletności.

Wypłatę przyznanej pomocy pieniężnej można zawiesić na okres od sześciu miesięcy do jednego roku w sytuacji, gdy osoba usamodzielniana nie realizuje przyjętego programu usamodzielniania, porzuci naukę, nie podejmuje zatrudnienia i prowadzi tryb życia świadczący o nieprzystosowaniu społecznym.

Obok pomocy pieniężnej na usamodzielnienie i kontynuowanie nauki niezwykle ważna jest pomoc rzeczowa, popularnie nazywana wyprawką,

a także poradnictwo. Te działania służą realizacji jak najpełniejszego zintegrowania młodej osoby ze środowiskiem, w którym osoba ta żyje i społecznie funkcjonuje. Od profesjonalizmu i zaangażowania pracowników powiatowego centrum pomocy rodzinie, od aktywnego włączenia się wolontariuszy, od aktywności samych zainteresowanych zależy, czy te osoby, które wychowywały się poza rodziną, staną się zdolnymi do samodzielnego życia obywatelami.

Dobrze zorganizowany proces usamodzielnienia powinien uwzględniać i mieć na celu między innymi:

  • zainteresowanie władz samorządowych osobami usamodzielnianymi, które osiedlają się na terenie powiatu i będą wymagały różnorodnej pomocy – chociażby w podjęciu zatrudnienia czy zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych (w tym np. w sprawie przydzielenia mieszkania socjalnego);
  • zaangażowanie w proces usamodzielnienia samej osoby usamodzielnianej przez jej aktywny udział w tworzeniu i realizacji związanego z tym programu;
  • zdyscyplinowanie osób usamodzielnianych i zmobilizowanie ich do zdobywania wykształcenia, kwalifikacji zawodowych o podejmowania zatrudnienia;
  • zmobilizowanie rodzin osób usamodzielnianych do współudziału w procesie usamodzielniania;
  • przeciwdziałanie marnotrawieniu środków społecznych przez zawieszenie, odmowę udzielenia pomocy pieniężnej, a także ustalanie i podejmowanie działań mających na celu wyeliminowanie przyczyn, które były powodem ewentualnej odmowy lub zawieszenia tej pomocy54.

53 Ustawa z 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Dz. U. Nr 162, poz. 1118.

54 Z. Jaźwińska, Udzielenie pomocy osobom opuszczającym placówki opiekuńczo-wychowawcze oraz rodziny zastępcze, Służba Pracownicza 2000, Nr 12, s. 23-24.

Program wychowawczy w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i resocjalizacyjnych

Pedagodzy i socjologowie wskazują na społeczno-historyczny kontekst wychowania, który sprowadza się do oddziaływania pokolenia dorosłych na niedojrzałe do życia społecznego jednostki. Najstarszą formą tego typu wychowania jest wychowanie naturalne, które realizuje się przez sam fakt życia człowieka, wymagającego uczestniczenia w świecie. Ma ona na celu przygotowanie człowieka do pełnego zaangażowania się w życiu społecznym. Wyróżnia się także wychowanie instytucjonalne, jakim jest ciąg zamierzonych i ukierunkowanych działań w różnego rodzaju placówkach wychowania przedszkolnego, szkolnego czy w instytucjach wychowania pozaszkolnego. Ten typ wychowania wymaga profesjonalnie przygotowanych do tego celu wychowawców43.

Dotychczasowe doświadczenia wykazują, że nie jest rzeczą obojętną w jakim środowisku dokonuje się proces wychowania, ponieważ dziecko zwykle przyswaja sobie wartości przekazywane mu przez środowisko, w którym żyje. Nie można zatem przyjąć odpowiednich sposobów oddziaływania wychowawczego bez znajomości środowiska, w którym wychowanek przebywa44.

Domy Dziecka bardzo istotnie różnią się od typowych domów, w których mieszkają rodziny. Z życiem w tak specyficznym domu, jakim jest Dom Dziecka, wiążą się szczególne konsekwencje. Wynikają one zarówno ze specyfiki samej placówki, jak i z doboru jej mieszkańców. Nie ma co kryć – w przeważającej mierze są to skutki negatywne. Dobre strony mieszkania w Domu Dziecka są raczej trudno dostrzegalne.

Poczucie tymczasowości, które jest przekleństwem życia w Domu Dziecka, przenika każdy moment bytowania dzieci w placówce i przejawia się w najróżniejszych zachowaniach wychowanków. Wynikający z poczucia tymczasowości brak zakorzenienia wychowanków w placówce prowadzi z kolei do wytworzenia się u niektórych mentalności gościa hotelowego. Dotknięci tym wychowankowie nie dość, że sami z własnej inicjatywy dla domu niewiele robią, to jeszcze wysuwają wobec wychowanków, dyrekcji i całego personelu mnóstwo roszczeń. Ich zachowanie przygnębia i rozdrażnia, tym bardziej, że bywa ono niekiedy brutalne45.

43 B. Śliwerski, W poszukiwaniu istoty wychowania, Nowa Szkoła 8/98, s. 13.

44 L. Cian, Wychowanie w duchu ks. Bosko, Warszawa 1990, s. 46-47.

45 M. Andrzejewski, Domy na piasku, Wydawnictwo W drodze, Poznań 1997, s.37-38.

Zakończenie pracy. Bibliografia

Zagadnienie przemocy jest i będzie ważne dla nas wszystkich, niezależnie od tego, czy ktokolwiek uważa je za marginalne czy nie. Narastająca fala przemocy jest tematem wielu prac naukowych, artykułów prasowych, audycji radiowych i telewizyjnych. Jakie są źródła narastającej fali przemocy rodzinnej, jakie czynniki jej sprzyjają, jak wreszcie jej zapobiec – to pytania, które najczęściej stawiają sobie profilaktycy, pedagodzy, policjanci, politycy, dziennikarze i inni którzy tymi problemami się interesują.

Wychodząc naprzeciw tym wyzwaniom w grudniu 1996r. z inicjatywy przedstawicieli organizacji i instytucji pomagających ofiarom przemocy domowej i uczestników ogólnopolskiej konferencji dotyczącej przeciwdziałania przemocy w rodzinie powstało Ogólnopolskie Porozumienie pod nazwą „Niebieska Linia”, skupiająca ludzi i instytucje pomagające ofiarom przemocy. Innym przykładem działań była zorganizowana w listopadzie 2000r. międzynarodowa konferencja na temat: „Bici biją”. Organizatorem byli: Polskie stowarzyszenie im. J. Korczaka we współpracy WSP ZNP i Stowarzyszeniem Teatrów dla Dzieci i Młodzieży. Wnioski do realizacji to m. in. apel do wychowawców, nauczycieli i rodziców o podjęcie debaty na temat wychowania bez przemocy; opracowanie programów szkoleniowych dla nauczycieli, wychowawców i rodziców w zakresie przeciwdziałania agresji; wprowadzenie do programów studiów pedagogicznych, medycznych i prawniczych problematyki agresji i przemocy w rodzinie, szkole i środowiskach rówieśniczych.

W niniejszej pracy zmierzałem do zaprezentowania wiedzy o przyczynach, objawach i natężeniu zjawiska przemocy szkolnej. Ze względu na obszerność omawianej problematyki, starałem się ukazać najważniejsze – moim zdaniem – aspekty tego zjawiska. Opracowania dokonałam w oparciu o dostępną mi literaturę z tego zakresu.

Analizując materiały zmierzałem do wyciągnięcia konkretnych wniosków, co do przyczyn, rozmiarów oraz objawów i skutków występowania zjawiska przemocy w środowisku szkolnym.

Bibliografia

  1. Aronson E., Człowiek istota społeczna, PWN, Warszawa 1995
  2. Bajurska J., O przemocy w szkole, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” 3, 1996
  3. Bandura A., Walters R., Agresja w okresie dorastania, PWN, Warszawa 1968
  4. Bińczycka J., Prawa dziecka, Impuls, Warszawa 1993
  5. Braun-Gałkowska M., Uflik I.: Zabawa w zabijanie: oddziaływanie przemocy prezentowanej w mediach na psychikę dzieci. Warszawa 2000
  6. Brągiel J.: Zrozumieć dziecko skrzywdzone. Opole 1998
  7. Browne K., Herbert M.: Zapobieganie przemocy w rodzinie. Warszawa 1999,
  8. Buss A. H., Psychologia agresji, Wiley, New York 1961
  9. Cofer Ch. N., Appley M. H., Motywacja: Teoria i badania, PWN, Warszawa 1972
  10. Czyż E., Dziecko i jego prawa, Komitet Ochrony Praw Dziecka, Warszawa 1992
  11. Dąbrowska-Bąk M., Szkoła – klimat bezprawia, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” 3, 1996
  12. Dollard J. Frustracja i agresja, Yale University Press, New Haven 1939
  13. Forward S., Toksyczni rodzice, Jacek Santorski co, Agencja Wydawnicza, Warszawa 1992
  14. Frączek A., Czynności agresywne jako przedmiot studiów eksperymentalnej psychologii społecznej, [w:] A. Frączek (red.), Studia nad mechanizmami czynności agresywnych, PAN, Wrocław 1979
  15. Frączek A., Studia nad uwarunkowaniami i regulacją agresji interpersonalnej, Wydawnictwo Zakładu Psychologii PAN, Wrocław 1986
  16. Fromm E., Wojna w człowieku, Gdańska Oficyna Wydawnicza, Gdańsk 1991
  17. Glaser D., Frosh S., Dziecko seksualnie wykorzystywane, PZWL, Warszawa 1995
  18. Góra H., Przemoc w szkole, „Edukacja i Dialog” 3, 1996
  19. Hamer H., Demon nietolerancji, WSZiP, Warszawa 1994
  20. Kempe C. H., Silver H.K., Współczesne leczenie i diagnozowanie, PZWL, Warszawa 1977
  21. Kmiecik-Baran K., Poczucie alienacji. Treść i charakterystyka psychometryczna, „Przegląd psychologiczny” 4, 1993
  22. Kmiecik-Baran K., HIV/AIDS. Alienacja oraz wsparcie i odrzucenie społeczne, UG, Gdańsk 1995
  23. Król-Fijewska M.; Piotr Fijewski: Przewodnik do realizacji zajęć psychologicznych „Nasze spotkania”. Warszawa 1994
  24. Lew-Starowicz Z., Przemoc seksualna, J. Santorski co, Warszawa 1992
  25. Lew-Starowicz Z., Wykorzystywanie seksualne dzieci, Łódź 1993
  26. Lipowska-Teutsch A., Rodzina a przemoc, Ośrodek Pomocy i Interwencji Psychologicznej Uniwersytetu Jagielońskiego i Akademii Medycznej im. M. Kopernika, Kraków 1992
  27. Lorenz K., Tak zwane zło, PIW, Warszawa 1972
  28. Mellibruda J., Tajemnice etoh, PARPA, Warszawa 1993
  29. Mossakowska B., Rola lekarza w rozwiązywaniu problemów związanych z maltretowaniem dzieci, [w:] J. Kordacki (red.), Rozpoznawanie zespołu dziecka maltretowanego. Pamietnik II Ogólnopolskiego Spotkania na temat: Ochrona dzieci przed okrucieństwem, Łodź 8-9 maja 1993
  30. Obuchowska I., Przemoc w wychowaniu, Kwartalnik Pedagogiczny 4, 1989
  31. Olweus D.: Mobbing fala przemocy: jak ją powstrzymać? Warszawa 1998
  32. Piekarska A., Przemoc w rodzinie. Agresja rodziców wobec dzieci. Przejawy i psychologiczne uwarunkowania. Pracownia Testów Psychologicznych, Warszawa 1991
  33. Pospiszyl I., Przemoc w rodzinie, WsiP, Warszawa 1994
  34. Przetacznikowa M., Podstawy rozwoju psychicznego dzieci i młodzieży, Warszawa 1973
  35. Ranschburg J., Lęk, gniew, agresja, WSiP, Warszawa 1993
  36. Selye H. Stres okiełznany, PIW, Warszawa 1977
  37. Skibińska A., „Polityka” 6, 8 lutego 1997
  38. Skorny Z., Psychologiczna analiza agresywnego zachowania się, PWN, Warszawa 1968
  39. Słownik Psychologiczny, pod red. W. Szewczuka, PWN, Warszawa 1985
  40. Spionek H., Rozwój i wychowanie małego dziecka, PWN, Warszawa 1981
  41. Tatarowicz J., Przemoc „uzasadniona” jest także przemocą, „Nowa Szkoła” 3, 1992
  42. Wodopianowa N.: Rodzina i agresja dorastających. W: Agresja wśród dzieci i młodzieży. Perspektywa psychoedukacyjna. Pod red Adama Frączka, Ireny Pufal-Struzik. Kielce 1996
  43. Zimbardo P. G., Ruch F. L., Psychologia i życie, PWN, Warszawa 1996

Kampanie społeczne przeciw przemocy

Organizacje pozarządowe to najprężniej i najaktywniej chyba działające instytucje, które „mówią głośno” do społeczeństwa o skali i skutkach wszechogarniającej nas przemocy. To one od wielu lat stawiają sobie za cel edukację Polaków, podejmują próbę osłabienia i zlikwidowania powszechnej znieczulicy. Uświadamiają społeczeństwo że bycie ofiarą nie jest przestępstwem i powodem do wstydu, a awantury u sąsiadów ich wyłączną, prywatną sprawą. Dążą do tego, żeby ludzie zrozumieli iż prawo łamie agresor, a bycie „niemym i głuchym” świadkiem moralnie (prawnie) nie przystoi. W tym celu, w ostatnich latach zostały zorganizowane i przeprowadzone dwie duże, ogólnopolskie kampanie. W 1997 roku Porozumienie… „Niebieska Linia” z PARPA przeprowadziło zakrojoną na szeroką skalę kampanię medialną „Powstrzymać przemoc domową”. A w 2001 roku Porozumienie…, PARPA i Fundacja „Dzieci Niczyje” rozpoczęło kampanię „Dzieciństwo bez przemocy”.

Kampania „Powstrzymać przemoc domową”[1] miała na celu zmianę świadomości i nastawienia społeczeństwa, a tym samym uzyskanie społecznego poparcia do walki z przemocą domową. Jej efektem już po miesiącu trwania kampanii, na podstawie informacji z 43 województw, było: uruchomienie 113 nowych punktów interwencyjno – konsultacyjnych oraz aktywne włączenie się do akcji 62 rozgłośni radiowych i 56 regionalnych i lokalnych stacji telewizyjnych. Na ulicach miast zawisły billbordy przedstawiające pobite kobiety z dziećmi i podpisami „bo zupa była za słona”, „bo wyglądała zbyt atrakcyjnie”; „bo musiał jakoś odreagować”. Rozpowszechniano również krótkie ulotki m.in. z taką treścią: „akt ślubu nie jest zgodą na maltretowanie” czy „władza rodzicielska nie upoważnia do okrutnego karania i upokarzania”. Kampania – jej sens i forma przekazu – spotkała się z ostrą krytyką ze strony partii i organizacji prawicowych. Głośna publiczna rozmowa nt. przemocy domowej została przez te środowiska odebrana jako zamach na instytucje rodziny, a „za słona zupa” stała się aktem drwin i żartów. Jednak to właśnie dzięki tej kampanii, zorganizowana cztery lata później akcja „Dzieciństwo bez przemocy”, mogła odnieść tak duży sukces społeczny.

Kampania „Dzieciństwo bez przemocy” rozpoczęła się 20 marca 2001 roku konferencją w Pałacu Prezydenckim i prawie po roku czasu, bo 31 stycznia 2002 w tym samym miejscu zebrano się by ją podsumować. W tym czasie realizowano trzy główne nurty kampanii, które skoncentrował się na:

 

1) tzw. debatach lokalnych, czyli spotkaniach z udziałem przedstawicieli środowiska lokalnego (decydenci, przedstawiciele świata kultury, nauki, mediów). Cel tych spotkań to poszukiwanie możliwości skutecznego pomagania dzieciom krzywdzonym i zaniedbywanym w danej gminie, zakończonych (najlepiej) podjęciem konkretnych decyzji i przyjęciem rozwiązań.

2) tzw. debaty regionalne (konferencje wojewódzkie) przygotowywane i prowadzone np. przez pełnomocników zarządów województw ds. rozwiązywania problemów alkoholowych.

3) działania centralne związane z przekazami medialnymi oraz doprowadzeniem do konferencji lub debaty w polskim parlamencie na temat przeciwdziałania przemocy wobec dzieci.

W środowiskach lokalnych kampania mogła udać się za sprawą jej ambasadorów (ludzi z danego regionu), którzy po bezpłatnym przeszkoleniu mieli stać się we własnej gminie jej rzecznikami i animatorami. Natomiast na gruncie ogólnopolskim z całą pewnością do sukcesu przyczyniła się sprawnie przeprowadzona reklama medialna. Dobrze przygotowane spoty radiowe i telewizyjne, plakaty drukowane w prasie, umieszczane na przystankach i bilbordach. Przekaz był jasny i czytelny, nie epatował agresją, nie pouczał a jednak wyraźnie dezaprobował pewne zachowania. Co więcej – podpowiadał. W telewizorach, w radiu i na plakatach pojawiła się dziewczynka której towarzyszyły proste słowa:

– szanuj mnie, żebym szanowała innych

– wybaczaj, żebym umiała wybaczać

– słuchaj, żebym umiała słuchać

– nie bij, żebym nie biła

– nie poniżaj, żebym nie poniżała

– rozmawiaj ze mną, żebym umiała rozmawiać

– nie wyśmiewaj

– nie obrażaj

– nie lekceważ

– kochaj, żebym umiała kochać

– uczę się życia od ciebie (wyróżnione czerwonym kolorem).

Swą prostotą i wymownością ta forma kampanii miała szanse zapadania w umysłach i sercach społeczeństwa. Prawdopodobnie nie jeden rodzic, widząc swoje dziecko krzyczące na zabawki zastanowił się przez chwile na genezą takiego zachowania. Inną sprawą jest czy były to osoby, do których głównie kierowano apel. W każdym razie organizatorzy uważają, że postawione sobie cele udało im się zrealizować, tzn.

  • uruchomić nowe placówki dla dzieci krzywdzonych,
  • zmienić postawy społeczne wobec krzywdzenia i zaniedbywania dzieci w rodzinie,
  • utworzyć nowe świetlice socjoterapeutyczne,
  • powołać w gminach interdyscyplinarne zespoły ds. pomocy dzieciom krzywdzonym,
  • przeprowadzić szkolenia dla pracowników służb publicznych działających na rzecz

przeciwdziałania przemocy wobec dzieci,

  • wzbudzić zainteresowanie rodziców zwiększaniem kompetencji wychowawczych.

Brutalizacji życia sprzeciwia się również sama młodzież. Dzięki takim kampanią jak „Dzieciństwo bez przemocy” czy powszechnej informacji o telefonie „Niebieskiej Lini”, coraz częściej (choć niewystarczająco) szukają tam pomocy dla siebie, swojego rodzeństwa, bliskich. Na godzinach wychowawczych, z internetu dowiadują się o swoich prawach i walczą o ich egzekwowanie. Ale to są pojedyncze, nie nagłaśniane przypadki. Są też te większe, spektakularne. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych przez ulice polskich miast zaczęły przechodzić wielotysięczne „czarne marsze”. Pierwszy miał miejsce w Warszawie po zabójstwie studenta politechniki Wojtka Króla. Wtedy kilkutysięczny tłum w ciszy sprzeciwił się bezsensowności tej zbrodni. Niestety z miesiąca na miesiąc okazywało się, że takich „nonsensowności” jest coraz więcej, a „czarne marsze” idą, co i raz gdzieś w Polsce, do dzisiaj.

Praktycznie nie realizuje się w kraju, w organizacjach młodzieżowych bądź pracujących na rzecz młodzieży, ogólnopolskich programów bezpośrednio zorientowanych na walkę z przemocą. Natomiast jest wiele inicjatyw, które dbają o prawidłowy rozwój emocjonalny młodych ludzi, choć wprost nie dotykają tego tematu. Do nich należałoby zaliczyć wszystkie te, które poświęcone są profilaktyce i terapii uzależnień np. cała zorganizowana i rozbudowana działalność Monaru i jego programów z którymi wchodzą do szkół, ośrodków wychowawczych, itd. Podobnie jest z fundacją ITAKA, która prowadzi program „Nie uciekaj” poświęcony ucieczkom nastolatków. Swoją drogą, domy które najczęściej opuszczają ci młodzi ludzie to te, o których większość społeczeństwa powiedziałaby „normalne”, „dobre”, „porządne.” Wspomnieć tu należy również o idei Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która co roku zjednuje sobie i „słusznym sprawom” coraz więcej dzieci i młodzieży. I na końcu zaliczyć do tego grona należy wszystkie osiedlowe grupy wsparcia, świetlice czy kluby, w których dba się o prawidłowy rozwój osobowości nastolatka a realizuje – często autorskie – programy poświęcone wzrostowi samooceny, asertywności, etc.

Poza tymi, w/w organizacjami i prowadzonymi przez nie działaniami, są jeszcze takie organizacje młodzieżowe jak OAZA, która skupia młodzież przy kościołach oraz harcerstwo.[2] Związek Harcerstwa Polskiego (ZHP) to stowarzyszenie dobrowolne i samorządne otwarte dla wszystkich bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznanie. „Wychowanie w ZHP opiera się na normach moralnych, wywodzących się z uniwersalnych, kulturowych i etycznych wartości chrześcijańskich, kształtuje postawy szacunku wobec każdego człowieka, uznając system wartości duchowych za sprawę osobistą każdego członka Związku.”[3] ZHP za swoje główne cele uznaje:

  • stwarzanie warunków do wszechstronnego, intelektualnego, społecznego, duchowego, emocjonalnego i fizycznego rozwoju człowieka,
  • nieskrępowane kształtowanie osobowości człowieka odpowiedzialnego, przy poszanowaniu jego prawa do wolności i godności, w tym wolności od wszelkich nałogów,
  • upowszechnianie i umacnianie w społeczeństwie przywiązania do wartości: wolności, prawdy, sprawiedliwości, demokracji, samorządności, równouprawnienia, tolerancji i przyjaźni,
  • stwarzanie warunków do nawiązywania i utrwalania silnych więzi międzyludzkich ponad podziałami rasowymi, narodowościowymi i wyznaniowymi,
  • upowszechnianie wiedzy o świecie przyrody, przeciwstawianie się jego niszczeniu przez cywilizację, kształtowanie potrzeby kontaktu z nieskażoną przyrodą.[4]

Prasa, radio i telewizja często przyłączają się do różnego rodzaju kampanii społecznych, mających charakter edukacyjny. Zdarza się, że media stają się rzecznikiem pewnej idei, najczęściej jednak po prostu patronują jakiejś akcji. Na przykład wspominane już w tym rozdziale przedsięwzięcia, nie odniosły by takich sukcesów gdyby nie zaistniały w środkach masowego przekazu <w tym przede wszystkim w telewizji>. Dlatego można mieć nadzieje, że zainicjowana 8 kwietnia 2002 przez TVN kampania „Zły dotyk”[5] ma szanse przebić się i zmienić mentalność przeciętnego odbiorcy. „Zły dotyk” to akcja edukacyjno-informacyjna, poświęcona trudnemu tematowi, jakim jest pedofilia. Zagadnienie niezwykle drażliwe i przemilczane w społeczeństwie ze względu na marginalność problemu i zasadę „mnie to nie dotyczy”. Tymczasem z badań wynika, że pedofilia ma miejsce przede wszystkim w rodzinach. Dlatego w pierwszym etapie akcji, zakończonym w czerwcu’02 zajęto się informacją o samym zjawisku i konsekwencjami – okaleczeniem psychicznym dzieci – jakie za tym idzie. Dalej organizatorzy stawiają sobie za cel wyedukowanie rodziców w zakresie rozpoznania objawów molestowania, tzn. nauczyć ich jak rozpoznawać sygnały. Akcji, której moderatorem jest dziennikarka Ewa Drzyzga towarzyszy reklama społeczna. Jej hasło to „Zły dotyk – boli przez całe życie”, oraz podpis informujący „każdego roku kilka tysięcy dzieci jest molestowanych seksualnie”. Telewizyjne spoty są zrobione niebywale sugestywnie i delikatnie.

W innej telewizji komercyjnej, skierowanej przede wszystkim do młodych ludzi, polskiej edycji MTV, emitowane są dwa spoty przeciwko przemocy. Pierwszy z nich pulsujący, w jaskrawych kolorach to „Agresja zawsze wraca do ciebie”. Jego montaż polega na kolejnym, narastającym coraz szybciej zgraniu słów, z których zbudowane jest to zdanie. Przeciwnością tego przerywnika jest spot „Miłość zawsze wraca do ciebie” zrobiony w ten sam sposób.

Trudno jednak powiedzieć czy oprócz sporadycznego angażowania się w jakieś akcje edukacyjne, media przejmują się falą przemocy jaka nas otacza i jaką one same epatują. Trudno przecież nazwać zapobieganiem oglądania scen przemocy, wprowadzenie kolorowych oznaczeń programów. Znaczki stawiane przy różnego rodzaju filmach są tak

przypadkowe i często nieadekwatne do wyświetlanej treści, że stanowią chyba jedynie przykrywkę dla prawa. To samo dotyczy cezury godzinowej, czyli „seks i brutalność” tylko między 23 a 6 rano. Podobna sytuacja pojawia się w internecie i związana jest z przeglądaniem stron www wraz z włączonym „filtrem rodzinnym”. Można mieć trudności ze znalezieniem konkretnych wiadomości – również dotyczących zapobiegania przemocy – nie ma jednak przeszkód w wyświetlaniu adresów odsyłających do stron m.in. pornograficznych. Na razie nie słychać nic o rzeczowych i konkretnych propozycjach (albo choćby o podjęciu dyskusji na ten temat), mających realnie zmienić tę sytuacje. A takie projekty, na bazie których można byłoby coś budować, powstają. M.Braun-Gałkowska i I.Uflik[6], w swojej pracy poświęconej przemocy w mediach, zaproponowały wprowadzenie następujących progów wiekowych dla emitowanych programów dla dzieci; jak również podały od razu przykłady odpowiednich do tego wieku audycji:

1) do 7 lat – kiedy dzieci silnie ulegają sugestii, żyją „tu i teraz” nie umiejąc wyciągać wniosków z przeszłości ani przewidywać skutków działania na przyszłość, słabo rozróżniają między fikcją a rzeczywistością. Dziecko nie powinno wówczas oglądać programów budzących lęk, odrazę, pobudzających silnie emocje – zwłaszcza negatywne, gdzie bohaterowie zachowują się tak jak nie chciałoby się by postępowało. I tak nieodpowiedni dla tego wieku jest np. Hrabia Kaczula czy Czarodziejka z księzyca a wskazany Mama i ja czy Strażak Sam.

2) od 7 do 12 lat – dziecko wychodzi z domu i wchodzi w poza rodzinne relacje, poznaje normy społecznego współżycia, posiada zdolność do rozwoju uczuć wyższych. Jest jednak podatne, mimowolnie poprzez uczestnictwo na wpływ kultury. Nie powinno więc oglądać programów zawierających nadreprezentacje negatywnych obrazów i faktów, posługujących się metaforą mogącą być zinterpretowaną zbyt dosłownie, rozbudzających zainteresowanie erotyką i takich, w których atrakcyjna postać reprezentuje negatywne zachowanie. Nieodpowiednim programem jest więc – Powrót Supermena i Kevin sam w Nowym Jorku, a odpowiednim 5-10-15 czy Domek na prerii.

3) Od 12 do 15 roku życia – w życiu młodego człowieka pojawiają się konflikty wewnętrzne i problemy z porozumiewaniem się ze światem zewnętrznym, jest to czas chłonięcia nowych ideologii i łatwości ulegania manipulacji, demonstrowania dorosłości na wyrost. Młodzież w tym wieku nie powinna oglądać programów: dostarczających bardzo silnych wrażeń i emocji, dających uproszczoną wizję dorosłości, zachęcających w sposób manipulacyjny do ksenofobii, rasizmu, konformizmu. Nieodpowiednie są więc m.in. Moda na sukces czy Drużyna A a stosowne Doktor Queen czy Bill Cosby Show.

4) Wiek od 15 do 18 lat, gdy młodzież posiada już większą samodzielność, podejmuje ważne życiowe decyzje, dąży do poznania siebie. Nie powinna więc oglądać programów w których ukazuje się – jednostronnie przywileje życia dorosłego z pominięciem obowiązków, podejmowanie ważnych decyzji z pominięciem ich następstw, wadliwy obraz natury ludzkiej i ról społecznych, sprowadzenie widzenia świata do spraw przemocy i seksu. Nieodpowiednie jest więc Archiwum X czy Psy a odpowiednie Noce i Dnie czy Zwyczajni-Niezwyczajni.[7]

Ale tak naprawdę, to nic nie zastąpi ani nie pomoże, jeżeli sami rodzice nie będą wiedzieć i czuwać nad tym, co ich dzieci oglądają/przeglądają. Chociaż w podejmowaniu pewnych decyzji pomogłaby im taka informacja i klasyfikacja jaka powyżej została przedstawiona. Może więc należy pomyśleć o edukacji rodziców?

Za edukację rodziców ostatnio „wzięła się” fundacja ABC XXI – Program Zdrowia Emocjonalnego. Zainicjowana przez nią i prowadzona ogólnopolska akcja „Cała Polska czyta dzieciom” objęła i „porwała” cały kraj. Jej cel to uświadomienie wszystkim ogromnego znaczenia czytania dziecku dla jego rozwoju psychicznego, umysłowego i moralnego. Dzięki sprawnie zaplanowanej i przeprowadzonej kampanii marketingowej „głośnego czytania”, którą swoimi nazwiskami promowało wiele sławnych i popularnych osób, rodzice zauważyli/przypomnieli sobie o książce. Ich choć nie wszyscy zaczęli czytać wraz ze swoimi dziećmi, to większość Polaków wie, że głośne czytanie dziecku:

  • uczy myślenia
  • rozwija język, pamięć i wyobraźnię
  • buduje i umacnia więź pomiędzy rodzicem i dzieckiem
  • zapewnia emocjonalny rozwój dziecka
  • pomaga w wychowaniu
  • ułatwia naukę w szkole
  • kształtuje nawyk czytania i zdobywania wiedzy na całe życie
  • jest najlepszą inwestycją w pomyślną przyszłość dziecka

I znów ogromną zasługę w rozpowszechnianiu tej idei ma telewizja, a potem prasa i radio.

[1] www.przemoc.com.pl

[2] Choć w tym miejscu omawiany jest tylko Związek Harcerstwa Polskiego, to te podstawowe idee i metody właściwie są również zbieżne z założeniami Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej, itp.

[3] Statut ZHP, R.2§1

[4] Tamże, R2§3

[5] www.zlydotyk.onet.pl

[6] M.Braun-Gałkowska, I.Uflik: Zabawa w zabijanie: oddziaływanie przemocy prezentowanej w mediach na psychikę dzieci. Warszawa 2000.

[7] Tamże, 157-165.

Lęk społeczny

Otoczenie społeczne pełni wobec człowieka trzy zasadnicze zadania: zapewnia życie jednostce, stwarza zwierciadło społeczne oraz zapewnia funkcjonowanie metabolizmu informacyjnego. Każde z wyżej wymienionych zadań otoczenia społecznego są źródłami swoistego lęku.

Lęk społeczny jest lękiem przed separacją od otoczenia społecznego, lękiem przed izolacją. Zerwanie więzi społecznej w dzieciństwie grozi śmiercią, zaś stereotypy przeżyć z dzieciństwa zwykle utrwalają się na całe życie. Zasada nierozerwalności ze środowiskiem społecznym utrwala się wcześnie i naruszenie jej stwarza sytuację zagrożenia.

Pierwszym środowiskiem społecznym dla człowieka jest rodzina.

„Dom rodzinny jest swoistym środowiskiem wychowawczym, w którym zachodzi proces zaspakajania potrzeb, kształtują się wzory postępowania oraz tworzą zasadnicze elementy osobowości społecznej dziecka”8

Jedną z podstawowych potrzeb psychicznych człowieka, której niezaspokojenie prowadzi do powstania nastawień lękowych, jest potrzeba bezpieczeństwa.

Zdaniem wielu psychologów i psychiatrów podłożem wszelkich nerwic jest lęk, zaś genezy nastawień lękowych należy szukać we wczesnym dzieciństwie, zwłaszcza w nieprawidłowym oddziaływaniu wychowawczym i niewłaściwych postawach rodzicielskich.

„Nie tylko rodzice, którzy nie kochają dziecka i zaniedbują je, lecz także kochający lecz niedoświadczeni działania różnych czynników i sytuacji na psychikę dziecka, mogą doprowadzić do wytworzenia się u niego reakcji i nastawień lękowych, które – przyswojone w pierwszych latach życia – są bardzo trwałe.”9

Autorzy zajmujący problemem potrzeb psychicznych zaznaczają, że potrzeba bezpieczeństwa jest przeważająca biologicznie, a więc jest silniejsza i bardziej gwałtowna i żywotna niż inne potrzeby, np. niż potrzeba miłości.

Potrzeba czucia się bezpiecznym, wolnym od lęków i niepokojów jest również silniejszą od ciekawości, czyli potrzeby poznania, którą według hierarchii A. Maslowa zaliczamy do potrzeb wyższego rzędu – potrzeb rozwoju.10

Osobą niezwykle znaczącą dla zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa w okresie dzieciństwa jest matka.

Irena Obuchowska wyodrębniła sześć typów osobowości matek będących przy­czyną negatywnego funkcjonowania emocjonalnego dziecka i powstawania u niego reakcji lękowych. Są to matki: autokratyczne, pedantyczne, lękliwe, niezrównowa­żone, nieszczęśliwe, nie kochające.11

Lęk dziecka kształtuje się w rodzinie na skutek deprywacji określonych potrzeb, zwłaszcza potrzeby bezpieczeństwa, samodzielności, akceptacji, kontaktu emocjonalnego. Formowanie się osobowości lękowej wiąże się z relacjami między dzieckiem i rodzicami, a szczególnie z sytuacjami karania we wczesnym dzieciństwie. Jest konsekwencją określonych postaw wychowawczych rodziców, tj. nadmiernego ochraniania bądź nadmiernych wymagań, niewłaściwego klimatu emocjonalnego rodziny.

Otoczenie społeczne pełni rolę zwierciadła odbijającego zachowania jednostki, dzięki czemu mogą one ulegać korygowaniu. Sygnały płynące od otoczenia społe­cznego spełniają rolę sygnałów zwrotnych, które wzmacniają, osłabiają bądź prze­kształcają dane sposoby zachowania się jednostki. Reakcje otoczenia, będące społecznymi sygnałami zwrotnymi, mogą hamować jedne, a pobudzać inne formy aktywności, zaś w skrajnych przypadkach mogą w ogóle stłumić wrodzoną tendencję do interakcji z otoczeniem, tak , że w strukturze emocjonalnej przeważać będzie stale postawa ucieczkowo-agresywna.

8 J. Rembowski, Więzi uczuciowe w rodzinie. Warszawa 1972, PWN, s. 50

9 M. Tyszkowa, Problemy psychicznej odporności dzieci i młodzieży. Warszawa 1972, NK, s. 68

10 A. Maslow, W stronę psychologii istnienia. Warszawa 1986, PAX, s. 151

11 I. Obuchowska, Dynamika nerwic. Warszawa 1981, PWN, s. 148

Konsekwencje przemocy seksualnej

Bezpośrednie konsekwencje przemocy seksualnej

somatyczne

  • infekcje dróg moczowo-płciowych bez podłoża organicznego
  • urazy zewnętrznych narządów płciowych: zaczerwienienia, otarcia naskórka, bolesność
  • urazy odbytu
  • urazy pochwy
  • krwawe stolce
  • ból przy oddawaniu moczu czy kału
  • choroby przenoszone drogą płciową
  • infekcje jamy ustnej
  • przerwanie błony dziewiczej
  • bóle brzucha
  • dziwny sposób chodzenia spowodowany bólem krocza
  • bóle głowy
  • nudności, wymioty
  • ciąża
  • krwawienie z narządów rodnych

poznawcze, emocjonalne, behawioralne

  • zbytnia erotyzacja dziecka, znajomość zachowań seksualnych charakterys­tycznych dla osób dorosłych
  • prowokacyjne zachowania seksualne w stosunku do dorosłych, jak i do rówieś­ników
  • erotyczne rysunki lub zabawy dziecka
  • fobie, lęki, koszmary nocne
  • izolacja
  • nerwice
  • depresje
  • lęki związane z daną płcią
  • zachowania agresywne w stosunku do siebie lub innych
  • problemy szkolne
  • ucieczki
  • zachowania przestępcze
  • prostytucja
  • narkomania, alkoholizm
  • poczucie winy
  • niska samoocena
  • odrzucanie siebie

Odległe konsekwencje przemocy seksualnej

somatyczne

  • anoreksja lub bulimia
  • bezsenność
  • zaburzenia miesiączkowania
  • bóle miednicy
  • bóle głowy

poznawcze, emocjonalne, behawioralne

  • lęki
  • psychozy
  • poczucie winy
  • alienacja: poczucie anemii, bezsensu, bezradności, samowyobcowania, osamotnienia
  • depresja
  • próby samobójcze
  • uzależnianie się od środków chemicznych lub ludzi
  • nerwice
  • zaburzenia seksualne: rozwój homoseksualny, brak orgazmu, zaburzenia pożądania u kobiet, impotencja u mężczyzn, biseksualizm, pedofilia, transwestytyzm, prostytucja, gwałt na innych
  • sadyzm, psychopatia
  • stosowanie przemocy seksualnej w życiu dorosłym
  • negatywne postawy wobec seksu

Teorie dotyczące agresji

Teoria Freuda jest krytykowana głównie, dlatego, że nie określa czynników wyzwalających agresję[1].

Zdaniem McDougalla[2], instynktowi walki towarzyszy uczucie gniewu, które jest impulsem do różnych zachowań agresywnych. McDougall uważa, iż instynkt walki jest zjawiskiem pozytywnym, gdyż umożliwia utrzymanie dotychczasowego stanu posiadania.

Przedstawiciele koncepcji instynktowej są zgodni w jednej kwestii, mianowicie uważają oni, że instynkt agresji jest wrodzony i niezmienny, natomiast zachowania agresywne, wzbudzone przez instynkt, są mniej lub bardziej podatne na wpływy zewnętrzne i mogą być modyfikowane przez wychowanie.

Współczesne nauki biologiczne również wysunęły pogląd, iż motorem zacho­wań agresywnych jest instynkt. Jedną z takich nauk jest etologia, nauka o zachowa­niu zwierząt. Jej twórcami są Lorenz i Tinbergen. Uważają oni, że celem agresji jest zachowanie gatunku i ma ona charakter instynktowny. Wywołują ją pojedyncze bodźce lub ich zespoły — dziedziczone, inne zaś bodźce, także dziedzi­czone, hamują ją. Na przykład, bodźcem wywołującym agresję może być kolor, ale kolor może być także czynnikiem hamującym. Zdaniem Lorenza i Tinbergena, prawidłowości odkryte w świecie zwierząt odnoszą się również do ludzi, ale w przypadku człowieka sygnały hamujące (wyraz twarzy, gesty) są mniej skuteczne niż u zwierząt. W rezultacie prowadzi to do szerzenia się dużej agresji wewnątrzgatunkowej[3]. Według Lorenza, w dzisiejszych czasach, w wy­niku nienadążania za przemianami naukowymi, technicznymi i kulturowymi, rozsze­rza się agresja destruktywna. Teza, iż agresja jest tendencją wrodzoną, instynktem, jest trudna zarówno do całkowitego obalenia, jak i całkowitego potwierdzenia. Warto jednak pokusić się o ukazanie roli, jaką w powstawaniu agresji odgrywa mózg, układ hormonalny czy czynniki genetyczne.

Niektóre zachowania agresywne u człowieka związane są z zaburzeniami organicznymi ośrodkowego układu nerwowego, na przykład; uszkodzenie orga­niczne układu limbicznego lub płatu skroniowego związane jest z zespołem braku kontroli (bezsenność, brutalność, patologiczne podniecenie, napaści seksualne, wypadki samochodowe). Guzy w mózgu też mogą prowadzić do agresji. U osób agresywnych stwierdzono także nieprawidłowe zapisy EEG. Natomiast u wielu recydywistów odkryto dodatkowy chromosom Y (XYY) oraz zwiększone wydzie­lanie męskiego hormonu testosteronu[4].

Brak jest jednak jednoznacznych dowodów, że agresja u człowieka ma charak­ter instynktowny lub nie. Również pogląd Lorenza, że wrodzone gesty poddania się hamują agresję u zwierząt, a u ludzi nie, nie znajduje pełnego potwierdzenia. Reakcje zwierząt na uległe zachowania ze strony innych zwierząt są, jak wykazały badania Bametta, bardzo zróżnicowane[5].

Zdaniem Ranschburg[6], „agresja człowieka nie jest instynktowna, jest funkcją odruchów na zespół bodźców zewnętrznych, w jej powstawaniu szczególnie ważną rolę spełniają nasze doświadczenia z przeszłości, doświadczenia społeczne”. Wydaje się, że nie można lekceważyć tego poglądu.

[1] Zimbardo P. G., Ruch F. L., Psychologia i życie, PWN, Warszawa 1996, s. 72

[2] Skorny Z., Psychologiczna analiza agresywnego zachowania się, PWN, Warszawa 1968, s. 20

[3] Lorenz K., Tak zwane zło, PIW, Warszawa 1972, s. 360

[4] Zimbardo P. G., Ruch F. L., Psychologia i życie, PWN, Warszawa 1996, s. 585-586

[5] Tamże, s. 594

[6] Ranschburg J., Lęk, gniew, agresja, WSiP, Warszawa 1993, s. 99

Konsekwencje zaniedbania

Bezpośrednie konsekwencje zaniedbania

somatyczne

  • zbyt mała waga dziecka
  • niski wzrost
  • chroniczne choroby
  • pasożyty
  • opóźnienie rozwoju wynikłe z niedożywienia

poznawcze, emocjonalne i behawioralne:

  • poczucie wstydu, inności
  • trudności w nawiązywaniu kontaktów z otoczeniem
  • zahamowanie rozwoju psychicznego
  • poczucie krzywdy

Odległe konsekwencje zaniedbania

somatyczne

  • niedorozwój fizyczny
  • choroby psychosomatyczne

poznawcze, emocjonalne, behawioralne

  • poczucie krzywdy
  • poczucie winy
  • zaniedbanie własnych dzieci
  • niewykształcenie nawyków czystości
  • niedocenianie siebie
Przemoc seksualna

Konsekwencje przemocy emocjonalnej

Konsekwencje bezpośrednie

somatyczne

  • nietrzymanie moczu i kału
  • wymioty
  • bóle w okolicy serca
  • bóle mięśni
  • bóle żołądkowe
  • nadmierna potliwość
  • nawracające bóle głowy
  • stałe zawroty głowy
  • biegunka

poznawcze, emocjonalne i behawioralne

  • kłopoty z kontrolą emocji
  • poczucie alienacji; bezsensu, anomii, bezradności, samowyobcowania, osamotnienia
  • fobie
  • zaburzenia snu
  • poczucie winy i krzywdy
  • ucieczki
  • problemy szkolne
  • nerwice
  • lęki
  • zachowania agresywne w stosunku do innych i do siebie
  • nieufność do innych

Odległe konsekwencje

somatyczne

  • arytmia serca
  • stałe napięcie mięśniowe
  • choroby psychosomatyczne (choroba wieńcowa, zawał serca, wrzody żołądka, wrzody dwunastnicy, astma, choroby dermatologiczne itp.)
  • zaburzenia ciśnienia

poznawcze, emocjonalne i behawioralne

  • małe poczucie własnej wartości
  • niska samoocena
  • tendencja do uzależniania się od innych
  • poczucie alienacji
  • dążenie do perfekcjonizmu
  • stosowanie przemocy emocjonalnej wobec innych, dążenie do kontroli innych
  • izolacja
  • depresja
  • poczucie winy
  • przestępczość

Pomoc instytucjonalna ofiarom przemocy

Aby zapobiegać lub leczyć zaistniałe już skutki przemocy, należy wziąć pod uwagę współwystępowanie różnych jej form. Należy więc, jak w każdym innym przypadku, zdiagnozować dokładnie powstałą sytuacje i przyjąć dla niej odpowiednią strategię prewencji.[1]

Prewencja pierwszego stopnia, to najczęściej uświadamianie i pozyskiwanie poparcia dla swoich działań. Prowadzona jest na poziomie ogólnonarodowym.

Prewencja stopnia drugiego, to prowadzenie przez służby zdrowia i służby socjalne nadzoru nad rodzinami, tak by nie dopuszczać do aktów przemocy bądź ograniczać czas ich występowania.

Prewencja trzeciego stopnia, to interwencja w celu zmniejszenia obrażeń fizycznych i terapia rodziny.

W tym miejscu przyjrzymy się bliżej trzem stopniom prewencji, na przykładzie zapobiegania przemocy wobec dziecka.

1° prewencji może być realizowany na trzy różne sposoby:

1) przygotowanie istniejących służb (pielęgniarki środowiskowe) do edukacji rodziców;

2) mobilizowanie lokalnej społeczności do stworzenia możliwości korzystania z pomocy w momencie kryzysu (telefony zaufania);

3) organizowanie kampanii społecznych (edukacyjnych).

Telefony zaufania uważa się za najdostępniejszą formę pomocy osobom doświadczającym przemocy. Świadczy o tym łatwość dostępu do aparatu telefonicznego i brak (w zdecydowanej większości) związanych z tym kosztów[2]. We Włoszech od roku 1987 działa bezpłatna linia telefoniczna „Azzuro”, dostępna dla dzieci i młodzieży przez całą dobę. Pracują w niej profesjonaliści, którzy przeszli półroczny trening z zakresu zagadnień prawa i psychologii. Udzielają oni informacji oraz inicjują działalność interwencyjną.[3]

W Wielkiej Brytanii główna odpowiedzialność za pomoc osobom dotkniętym przemocą, spoczywa na władzach lokalnych. Działa National Society for the Prevention of Cruelty to Child (NSPCC), w którym przez całą dobę pracują wykwalifikowana pomoc i doświadczeni doradcy, którzy w razie konieczności przekazują dalsze podjęcie działań lokalnej policji czy opiece społecznej.[4]

W latach 1988-92 National Comittee for the Prevention a Child Abuse przeprowadził w USA ogólnokrajową kampanię reklamową, której celem było rozpropagowanie wiedzy na temat przemocy emocjonalnej. Pojawiły się wówczas plakaty i ogłoszenia z wypisanymi zdaniami „słowa uderzają jak pięści”, „przestań używać słów, które ranią”, „zacznij używać słów, które pomagają”. Jedna z tablic stanowiła listę wypowiedzi, które działają destrukcyjnie na emocje i psychikę młodego człowieka:

Dzieci wierzą we wszystko, co im mówią rodzice.

Napawasz mnie obrzydzeniem.

Jesteś beznadziejny. Niczego nie potrafisz zrobić dobrze.

Nie możesz być moim dzieckiem.

Ty głupku! Nie rozumiesz co się do ciebie mówi?

Niedobrze mi się robi, jak na ciebie patrzę.

Żałuję, że się urodziłeś.

Posłuchaj, co mówisz, a nie uwierzysz własnym uszom![5]

Miejmy w tym miejscu na uwadze, że sformułowanie „Żałuje, że się urodziłeś” zostało uznane za najbardziej bolesne dla dziecka.[6]

Podobną akcje zorganizowano w Queensland (Australia), z inicjatywy Centre for Prevention of Child Abuse w Brisbane. Na plakatach przeciw agresji słownej pojawiły się słowa: „twoje słowa mogą zniszczyć dziecko”, „przemoc emocjonalna rani umysł (rani ciało) i pozostawia twoje dziecko z bolesnymi wspomnieniami.”

Taka kampania miała również miejsce w Lincolnshire (Wielka Brytania), gdzie lokalny Area Child Protection Comittee pod hasłem “Co dzieci słyszą?” zmobilizował stacje radiowe, a także przygotował ulotki i plakaty.

2° prewencji to zasada wczesnej interwencji władz w rodzinie. Zaliczyć do nich można wizyty domowe opieki zdrowotnej, dostęp do grup samopomocowych, poradnictwo indywidualne.

3° prewencji, to niestety zarazem najpóźniejsza i najczęstsza forma pomocy dziecku krzywdzonemu. Jej skuteczność jest również najmniejsza. W tym przypadku dziecko jest zabierane z domu i odizolowywane od swoich rodziców. Aby zaczęło „normalnie” funkcjonować w społeczeństwie musi ponownie nauczyć się umiejętności interpersonalnych nie opartych na agresji i przymusie.

 

Przemoc w szkole to problem, z którym niestety borykają się niemal wszystkie państwa na świecie – nie tylko Polska. Różni on się, w poszczególnych regionach świata, jedynie skalą nasilenia zjawiska oraz jego zasięgiem: czy dotyczy tylko przemocy wewnątrz szkolnej czy aktywny jest także w całej dzielnicy. Te różnice zależne są od wielu czynników, takich jak – status ekonomiczny danego kraju (a w tym konkretnego regionu i danej szkoły), ustroju państwa i formy zarządzania oświatą, sytuacji materialnej społeczeństwa (z jakich środowisk pochodzą uczniowie). I jeszcze jednej, chyba najważniejszej kwestii tzn. sposobów radzenia sobie z tym problemem.

Bardzo dobrym programem zwalczającym agresję w szkołach mogą pochwalić się Skandynawowie. Jego pierwsze rezultaty – od czasu wprowadzenia go do realizacji – można było zauważyć już po dwóch latach. I były to efekty znaczące – w tym czasie zjawisko mobbingu zmalało o 50% (!), zmniejszyła się też częstotliwość innych zachowań aspołecznych a także znacznej poprawie uległ klimat w szkole.[7] A zasady tego programu są niezwykle proste i tanie. Wymagają tylko chęci, zaangażowania i konsekwentnej ich realizacji.

Celem programu interwencyjnego przeciw mobbingowi w szkole było całkowite wyeliminowanie bądź znaczne go ograniczenie na jej terenie i poza nią, a także zapobieganie powstawaniu tego typu problemów.[8] Podstawowe zasady programu to:

– zbudowanie go na nieograniczonym zbiorze kluczowych zasad, które wywodzą się głównie z badań nad rozwojem i modyfikacją szczególnie zachowań agresywnych

– potrzeba zbudowania środowiska szkolnego (wskazane również domowe) o ciepłym charakterze, pozytywnym zainteresowaniu i zaangażowaniu ze strony dorosłych oraz jasno wytyczonymi granicami nieakceptowanego zachowania

– ustalenie iż pogwałcenie tych zasad spowoduje stosowne sankcje nie oparte na sile fizycznej i wrogim zachowaniu.[9]

Niezbędne do tego wszystkiego jest zaangażowanie dorosłych i zdanie sobie przez nich sprawy ze skali problemu, okazanie przez nich chęci do zmiany sytuacji. Powinni oni – przynajmniej w niektórych dziedzinach – działać jako autorytet.

Tak przyjęte zasady zostały następnie przełożone na szereg specyficznych, realizowanych środków:

  • na poziomie szkoły

– zorganizowanie dnia poświęconego mobbingowi w szkole

– nauczyciele pełnią dyżury podczas przerw

– uruchomiony został telefon kontaktowy, czynny kilka razy w tygodniu, w którym można było zachować anonimowość

– zorganizowanie ogólnoszkolnego zebrania rodziców

– doskonalenie i samodoskonalenie nauczycieli

  • aktywne działanie stowarzyszenia rodziców

 

* na poziomie klasy

 

– stworzenie regulaminu klasowego i norm postępowania

– konsekwentne nakładanie sankcji za łamanie zasad i nagradzanie zdarzeń pozytywnych

– godziny wychowawcze

– nauka poprzez wspólnotę (wspólne zadania realizowane w grupach 2-6 osobowych)

– wspólne zajęcia wzmacniające więzi między uczniami

– zebrania rodziców, indywidualne rozmowy z wychowawcą

* na poziomie jednostki:

– poważna rozmowa:

– z uczniem agresywnym

– z uczniem będącym ofiarą agresji

– z rodzicami uczniów[10]

Patrząc na założenia tego programu i widząc dane potwierdzające jego rezultaty aż trudno uwierzyć dlaczego w Polsce jeszcze nie są one odgórnie narzucone. Chociaż tutaj trzeba zauważyć że większość szkół społecznych i prywatnych przyjmuje właśnie z założenia taki styl działania. Po prostu w proces edukacji i wychowania aktywnie zaangażowane są wszystkie strony – uczniowie, rodzice, nauczyciele i wychowawcy.

Inną, interesującą i wartą poświęcenia jej uwagi, jest koncepcja humanizacji wychowania i kształcenia „Świat przez rodzinę”, realizowana w jednej ze szkół petersburskich.[11] Jest to program poświęcony rodzinie i występującej w niej agresji dzieci.

W realizacji programu wzięło udział 30 rodzin. W celu zbadania agresji młodzieży zastosowano test Livi (ocena swoich cech a także wyobrażenie na temat cech swoich rodziców) natomiast samopoczucie emocjonalne badano przy pomocy testu przeciwstawnych profili „Typowy stan rodziny” (siedmio stopniowa skala oceniająca stan ogólnego emocjonalnego niezadowolenia <niezaspokojenia>, napięcia nerwowo-psychicznego i lęku). Przy pomocy kwestionariusza Ejdemillera zdiagnozowano styl wychowawczy rodziców. Wyniki tej ankiety wyróżniły ich sześć:

1) wychowanie tolerancyjne (pobłażające)

2) wychowanie dominujące

3) wychowanie emocjonalnie odrzucające

4) wychowanie ze zwiększoną odpowiedzialnością moralną

5) wychowanie nadopiekuńcze

6) wychowanie nadmiernie surowe[12]

Na podstawie tych danych opracowano, skierowany do rodziców program korekcji rodzicielskiego stylu wychowania, tzw. „Trening rodzicielskiej efektywności”. Składał się on z czterech etapów pracy grupowej, trwającej 40-50h w ciągu miesiąca.

Etap 1 – sensytywny: polegający na zabawach inscenizacyjnych zwiększających wrażliwość rodziców na problemy osobiste i przeżycia dorastających dzieci; rozwój empatii.

Etap 2 – kognitywny: informujący rodziców o wpływie stylu wychowania na agresje dorastających; odgrywania sytuacji konfliktowych.

Etap 3 – kształcący: poszerzający strategię komunikowania się w rodzinie; nauka efektywnych sposobów komunikowania i zwiększających odpowiedzialność każdego członka rodziny; wzajemne zaufanie; wspólne rozwiązywanie sytuacji konfliktowych.

Etap 4 – zespalający: wspólny udział dzieci i rodziców w zabawach inscenizacyjnych; dyskusja nt. „Sytuacje konfliktowe w rodzinie i szkole”.[13]

Próba zastosowania tego programu pokazała, że do innowacji w modelu wychowania bardziej entuzjastycznie i przychylnie nastawiona jest młodzież niż ich rodzice. I chyba ten wniosek jest wystarczająco przekonujący do tego by opowiedzieć się za sensownością i celowością wprowadzania i opracowywania takich programów. „Wprowadzenie treningu rodzicielskiego do praktyki służb psychologicznych w szkołach pozwala mieć nadzieje na dalszy rozwój teoretycznych i praktycznych podstaw kierowania i socjalizacji agresji dorastających.”[14]

[1] K. Browne, M. Herbert: Zapobieganie przemocy w rodzinie. Warszawa 1999, s. 27.

[2] J.Brągiel: Zrozumieć dziecko skrzywdzone. Opole 1998, s.114

[3] Tamże.

[4] Tamże, s. 115

[5] K.Browne; M.Herbert: Zapobieganie…, s. 149-153.

[6] S. Forward: Toksyczni rodzice. Warszawa 1992, s. 10.

[7] D. Olweus: Mobbing fala przemocy: jak ją powstrzymać? Warszawa 1998, s.109.

[8] Tamże, s.68-70.

[9] Tamże, s. 92-99

[10] Tamże, s.109.

[11] N. Wodopianowa: Rodzina i agresja dorastających. W: Agresja wśród dzieci i młodzieży. Perspektywa psychoedukacyjna. Pod red Adama Frączka, Ireny Pufal-Struzik. Kielce 1996, s. 74-78.

[12] Tamże.

[13] Tamże.

[14] Tamże.